dijous, 11 de febrer de 2010

Polska, konferencje

Za dwa tygodnie wróce do Poznania, na konferencję o literaturach mniejszych Europy romańskiej. Od dawna nie lubię przystąpić w konferencjach i różnych takich przyjątkach dla erudytów, ale... Po pierwsze: każdy argument żeby uciekać (czasowo przynajmniej) z Walencji jest dla mnie ważny. Po drugie: pojadę na konferencję zorganizowaną przez moich przyjaciół tam, i właśnie dlatego, że mam ochotę ich spotkać. A po trzecie, last but not least, che mi się przybywać od czasu do czasu w Polsce. Nie chodzi mi o to, że tęsknę za Polską ani nic takiego. Polska to nie najlepszy kraj w Europie, ale tam jest mi dobrze (chyba nie na stałe...), i chce mi się jeszcze raz mówić po polsku, czuć sie dobrze w języku. To jest mi potrzebne, wracać jeszcze raz do tego mojego „bytu” językowego, do tego trzeciego języka, do tego trzeciego „domu bytu”. Byłem w Krakowie niedawno temu, na święta bożonarodzeniowe, a to co?